Posty

gothic shoes DIY

Obraz
Witajcie! Dzisiaj nietypowy temat - opiszę, jak zrobiłam buty, jakich od dawna szukałam.  Był to totalny eksperyment - nigdy wcześniej nie robiłam nic podobnego. Po prostu dałam się ponieść kreatywności bez żadnej gwarancji na sukces. Efekt przerósł moje oczekiwania. Oto zdjęcie butów PO przeróbce: Jak to się zaczęło? 1. Moje ukochane, super wygodne wiązane trzewiczki wydały z siebie ostatnie tchnienie (też przywiązujecie się do butów, które mają wszelkie cechy, jakie Wasze idealne buty codzienne powinny mieć? ;)). Już miałam je wynosić do śmieci. Serce mi się krajało - przecież tak wiernie mi służyły! Wiedziałam, że już skóra przy podeszwie cienka i popękana, że z przodu przetarte, ale przecież cholewki były w porządku! A może by je zostawić, może do czegoś je wykorzystam? 2. Problematyczne buty na koturnach. Niby ładne, niby w porządku, ale de facto niewygodne do chodzenia, głównie z powodu ciężkich obcasów, które ściągają buty z pięt (zresztą to prob...

Eternal sunshine

Obraz
Witajcie! Jakiś czas temu na Facebooku wspominałam, że letnia pogoda nie sprzyja noszeniu długich spódnic i gorsetów. Dzisiaj zaprezentuję letnią stylizację inspirowaną modą wiktoriańską drugiej połowy XIX wieku i wytłumaczę, jak znoszę upały w takim stroju. Hello! Some time ago I mentioned on facebook that summer weather is not convenient for wearing corsets and long skirts. Today I'm going to present an outfit inspired by late XIX-century victorian fashion and explain how I manage to stand the heat.  Spódnica uszyta przeze mnie (na pewno kojarzycie ją już ze wcześniejszych postów i stylizacji Corpse Bride) ze 100% bawełny i wspomagana bawełnianą halką "oddycha". Kiedy jestem w ruchu powietrze krąży i nie jest za gorąco. Problem zaczyna się, kiedy muszę stać w gorącym pomieszczeniu - na przykład w komunikacji miejskiej - następuje wtedy efekt "sauny" (czyli trzeba unikać komunikacji miejskiej :P). Osobnym problemem jest pył wzbudzany przez spód...

Castle Party - last part

Obraz
Witajcie! Dzisiaj ostatni post o Castle Party. Wiem, że minęło już trochę czasu od festiwalu, ale pisanie o nim, to trochę jak przeżywanie wszystkiego na nowo i nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności :)  fot. Włodzimierz Bochoń Outfit z notki pewnie kojarzycie, gdyż wersję roboczą stroju umieściłam przed wyjazdem. Tutaj dopracowany kapelusz (a właściwie zrobiony - tam był nałożony i upięty szpilkami tiul ;)), pofarbowana bluzka, dobrana biżuteria i dodatki, make up oraz wielkie niechlujstwo :P Podczas chodzenia, tańczenia, siadania i ogólnie ruchu nie mogłam ogarnąć stroju i ciągle coś było krzywo, wystawało, wysmyrkiwało się. Silny wiatr nie pomagał i do tego wszystkiego musiałam walczyć z latającą krynoliną i fruwającą woalką :P Na imprezie mi to nie przeszkadzało - a potem, o zgrozo, zobaczyłam fotki :P Tak więc mój strój to niechlujna dama z połowy XIXw z lekką nutką steampunka :) i kapeluszem jak do amazonki. fot. Włodzimierz Bochoń Standardowo zacznę...

Corpse Bride - Castle Party part 2

Obraz
Witajcie! Dzisiaj w notce opiszę dalsze wrażenia z Castle Party (z soboty) oraz omówię mój strój :) Hello! I`m writting today about my impressions of saturday on Castle Party and my saturday outfit. fot. Margarita Komarov Na początek przypomnę line up sobotni: Zamek   Lecter Noblesse Oblige The Breath of Life Whispers in the Shadow The Beauty of Gemina Sirrah Anneke Van Giersbergen Corvus Corax Były kościół ewangelicki All Sounds Allowed Blank Faces Thy Worshiper Luna Ad Noctum Eternal Deformity Hacjenda Nihilista Ben Bloodygrave The Proof Szczerze mówiąc, był to dzień z najsłabszym zestawem, bo tylko pojedyncze koncerty były dla mnie pewniakiem. W związku z tym chodziliśmy po mieście, z jednego miejsca w drugie i trochę nie mogąc znaleźć miejsca. Zaczęliśmy od All Sounds Allowed, idąc na koncert głównie z ciekawości. Trochę nasmrodzili i nadymili, ale efekt był całkiem niezły, jeśli przymkniemy oko na hipsterski wygląd i wokal zespołu. Pomy...

Castle Party 2013 part 1

Obraz
z Amadeuszem "Amadim" Andrzejewskim fot. Anja Van Misantroop Witajcie :) Od CP minął już prawie tydzień, czas więc na pierwsze fotki z imprezy. Relacje zaczynam od piątku, bo z czwartku nie mam ani jednego zdjęcia :( To był mój pierwszy pobyt na tym festiwalu i jestem szczerze zachwycona :) Oczywiście zdarzały się rzeczy, które mi nie pasowały, ale całokształt - atmosfera, koncerty, ludzie - urzekły mnie całkowicie. Tegoroczny line up koncertowy też był świetny, czasami tylko żałowałam, że nie mogę być w dwóch miejscach na raz (dla tych, co nie byli - koncerty odbywały się na zamku i w byłym kościele ewangelickim w tym samym czasie). Największym minusem, o którym muszę wspomnieć, było niestety nagłośnienie w kościele - momentami było tak głośno, że miałam wrażenie, że zaraz z uszu tryśnie mi krew - był nieselektywny dźwięk, megas pogłos - po prostu ściana dźwięku. Brak wentylacji też był słaby. Z drugiej strony - na afterach, kiedy panowie nagłośnieniowcy poszli ...

before Castle Party

Obraz
Witajcie! To już, to już jutro, jutro wsiadam w samochód i jadę na CP! Jeszcze trwają ostatnie przygotowania, dopracowuję kostiumy dla siebie i dla A. Nie mam pojęcia, jak się z tym wszystkim zabiorę, bo jeszcze muszę wziąć namiot, śpiwory itp., a jedziemy małym samochodem ze znajomymi, ale taki w końcu jest urok tej imprezy. Jak to powiedział mój znajomy basista: to jedyna impreza, na której publiczność jest bardziej wystrojona od występujących artystów :) Z powodu nieprzewidzianego zajmowania się kostiumami do filmu, o którym pisałam Wam wcześniej, moje stroje nie są aż tak dopracowane jak planowałam, jednak przegrzebując szafę i siedząc przy maszynie ostatnie kilka dni udało mi się wyczarować moim zdaniem całkiem niezłe stroje. Kto będzie na Castle Party ten zobaczy i będzie sam mógł ocenić, tymczasem zaprezentuję Wam próbne zdjęcia jednego outfitu z cylindrem upiętym szpilkami ;) Do zobaczenia na miejscu!         fot. Bajadorka styliza...