Posty

Wyświetlam posty z etykietą pink

Castle Party 2015 part I - note archive

Obraz
 Na początek - skromne wspomnienia z czwartku. Ponieważ zawsze wszyscy się jeszcze zjeżdżają i następuje luźna integracja i odbywa się tylko kilka koncertów, nikt jeszcze nie ubiera "najlepsiejszych autfitów". Więc my równie niezobowiązująco ubrani ruszyliśmy na miasto. W drodze wyjątku nie jesteśmy dopasowani strojami (!). Stało się tak dlatego, że stroje są bardzo na ostatnią chwilę wymyślane, z tego co było. A ponieważ moje inspiracje średniowieczne nie bardzo pasowały do czegokolwiek z szafy Amadiego, no cóż... zdjęcie z "Dobberdronem", kto był ten zrozumie ;) Co do mojego stroju - sukienka z SH, kupiona za zawrotną złotówkę (tak tak, 1 zł), rozcięta z przodu. Zarówno linia rozcięcia, jak i rękawy obszyte koronką bawełnianą z moich zbiorów, które mi ludzie ciągle znoszą "bo ty szyjesz!" albo "bo mi zalega a tobie pewnie się przyda!". Mam już tego kilka pudeł, ale wszystko się może przydać, prawda? ^^ Na szyi kolia skórzana, podar...

Gone with the Wind + Pyrkon

Obraz
Witajcie! W dzisiejszej notce prezentuję zdjęcia zrobione podczas wyjazdu w moje rodzinne strony - na Zamojszczyznę. Ta przepiękna wyżyna, Roztocze, pełna lasów, pól, polodowcowych moren i wąwozów lessowych, jest wręcz stworzona do wypoczynku i sesji zdjęciowych. Czyste powietrze i mniej spieszny upływ czasu zawsze wpływa na mnie relaksująco i budzi skojarzenia z literackimi wyjazdami na wieś (jak choćby opisami wsi u Tołstoja w "Annie Kareninie").  Dzień, w którym robiliśmy sesję był bardzo wietrzny, choć nie jest to tak widoczne na zdjęciach, jak się spodziewałam, i stąd pomysł na tytuł notki. Today I want to show you some pictures taken during a trip to Zamojszczyzna - the region of Poland from which a large part of my family comes from. The Roztocze upland is a place full of forests, fields, and post-glacial valleys. All of these make it a perfect place for recreation and photoshoots. Clean air and slower pace relax me. It's a bit like a countryside trip f...

delicate pink cabaret

Obraz
Przeklejanie notek ukończone :) Czas więc na inaugurację bloga, taką z prawdziwego zdarzenia :)  Poza pewnymi dniami, lato w tym roku jest dość łaskawe i nie karze mi rezygnować z moich wielowarstwowych strojów :)  Spódnice, jak i gorset pojawiały się już. Bluzki za to mają blogową premierę :) Koronkowa, w róże długo czekała na swoją kolei - ciągle mi jakoś coś nie pasowało. Trochę ją przerobiłam, poleżała jeszcze trochę i jakoś teraz mam na nią fazę ;) Czemu skojarzenie z kabaretem? Pewnie przez kapelutek albo zestawienie ogólnie. Fakt, że oglądając zdjęcia pomyślałam o paryskim Moulin Rouge lub innych burleskowych pięknościach ;) English: Notes moving is done! This is a time for real opening :) Days are rather warm than hot lately so I can wear my multi-layer clothes. Skirts and corset have been on blog already. But shirts are new. Roses-lace one wait so long, it was something wrong with them. I remade them. And now, I like them a lot :) Why I thought abou...

12.12.11

Obraz
     W XIXw. powszechne było zmienianie stroju na każdą okazję: były stroje poranne, stroje do przyjmowania wizyt, stroje spacerowe, stroje do obiadu, stroje do kolacji, na wieczorowe wyjścia, do opery i na bale. Ten przesadzony, ale przepiękny zwyczaj kompletnie zanikł. Do tego stopnia, że większość osób nie odróżnia już sukienki wieczorowej od koktajlowej (wiecie jaka różnica? ;)). Smutne to trochę, że sami sobie odebraliśmy możliwość bezkarnego wystrajania się, ale cóż... bywa.      Sama oczywiście również nie przebieram się po kilka razy na dobę :D. Rzeczony w tytule strój podróżny w istocie jest strojem codziennym, późnojesiennym. Bajadorka przyszła po mnie na dworzec i stwierdziła, że jest ładna kompozycja, dobre światło i skoro nie padam jeszcze na twarz ze zmęczenia, to warto zrobić zdjęcia. Więc,w istocie, fotki "z łapanki" :D      Zestaw, moim zdaniem, idealnie dobrany kolorystyczne, choć pochodzeni...

02.11.11

Obraz
Tak pisałam  tutaj jesienią: Kilka dni temu, Bajadorka odwiedziła mnie w Łodzi. w trakcie spaceru zrobiłyśmy kilka zdjęć, próbnie - bo wykluwała się w nas powoli idea bloga. Pogoda, choć była ładna i fotogieniczna, to niestety zimna, więc w ruch poszły okrycia wierzchnie. Szkoda, bo pod płaszczami ukryły się ciekawe ubrania ;) English: autumn post from there : Couple days ago Bajadorka visited Łodź (and me). We went for a walk and took some trial photos because we had been thinking about fashionblog. The weather was good for photos but cold and I put on a coat. It is a pitty because the coat covered my interesting outfit ;)   photos by Bajadorka spódnica/skirt - Burleska ( http://www.restyle.pl/ ) płaszcz/coat - po babci ;) (from my Grandma) pasek/belt - second hand torebka, bluzka/bag, shirt - ciuchobranie (koleżeńska wymiana) broszka/brooch - restyle.pl