Posty

Easter in the countryside part 1

Obraz
Witajcie! Za oknami śnieg już stopniał, na moich zdjęciach jeszcze trochę go jest (i w następnej notce też będzię :P).  Fotografie z wyjazdu na wieś posłużą mi za pretekst do poruszenia tematu o granicy między własnym stylem, a dostosowywaniem stroju do sytuacji. Każda osoba ubierająca się oryginalnie ma takie chwile, gdy musi zrezygnować ze swojego stroju, ugiąć się, dostosować. Może to być wizyta u babci, może to być rozmowa o pracę lub uroczystości wszelkiej maści. I nie chodzi mi o "mama nie pozwala", tylko własne wyczucie. Styl, stylem, ale czasem po prostu nie wypada wyskoczyć z łańcuchami, glanami, gorsetem itp. Jednak zupełne zrezygnowanie ze swojego wizerunku nie wpływa dobrze na samopoczucie (stąd mnóstwo niezręcznie czujących się dziewczyn na weselach i studniówkach - nagle w szpiklach i kieckach). Najważniejsze zatem jest zrównoważenie tych dwóch kwestii, pewne dostosowanie się, ale również pewność siebie pozwalająca trzymać się swojej wizji siebie. Moje sp...

Castle Party

Obraz
Witajcie! Chciałam dzisiaj napisać o imprezie, na którą już się cieszę :) Będzie dopiero w lipcu, ale ponieważ wymyślam i szyję stroje dla siebie i dla A., myślę o tym już teraz, gdyż szyć mogę tylko w Warszawie i tylko weekendami, i dlatego potrzebuję kilku miesięcy. A mówię o Castle Party! Ponieważ bardzo nie lubię, gdy zobaczę kogoś w takim samym ubraniu (zwłaszcza na takiej imprezie jak Castle Party!), planuję pokazać się wyłącznie w spódnicach mojego autorstwa :) Mam również dobrą motywację do uszycia swojej pierwszej halki ze stelażem (bo jakoś wcześniej nie mogłam się do tego zabrać - bo gdzie to nosić?). Zamówiłam już gorset do tight lacingu przeznaczony do noszenia pod ubraniem, który potrzebuję do jednej stylizacji (szyje go dla mnie Sklep Absynt ). Nowością jest dla mnie również projektowanie męskiego stroju (choć raczej nie będę szyła nic od zera, a więcej przerabiała), w tym największe wyzwanie - skracanie marynarki, a także różne pomniejsze zmiany i naprawy. Mam zamiar...

old postcard

Obraz
Witajcie! Dzisiaj kolejna porcja klimatycznych zdjęć by Amadeusz :)  Stylizacja bardzo elegancka - bo zaraz po sesji szłam do Filharmonii Narodowej. Tym razem postawiłam na klasykę  - połączenie czerwieni z granatem (fankom stylu retro i vintage powinno przypaść do gustu :) ). Główną rolę odgrywa satynowa bluzka oversize - jeden z nielicznych moich błyszczących ciuchów. Generalnie nie przepadam za świecącymi tkaninami, gdyż w zestawieniu z noszonymi przeze mnie krojami dają efekt wiecznego bycia "odstawionym". Do bluzki przekonał mnie jednak jej bardzo prosty krój z luźnym półgolfem i przedłużoną linią ramion. Dobrałam do niej skromną ciemnogranatową spódnicę z garniturowego materiału - jedną z pierwszych, jaką uszyłam, jeszcze w liceum (swego czasu bardzo dużo ją nosiłam, ale ostatnio głównie wisiała w szafie zapomniana, sama nie wiem czemu). Do tego granatowy pasek wytłaczany we wzór wężowej skóry i granatowe kolczyki. Gotowe :) Hi! These are next cool photos...

musical dresscode

Obraz
Witajcie! Dzisiaj chciałabym przybliżyć Wam nieco mój zawód. A dokładniej wymagania, jakie stawia mojej garderobie :) Każdy występ ma swoją specyfikę - część wymaga stroju wieczorowego, czy wręcz balowego, czasem zaś trzeba ubrać się skromnie (a nawet w moim wypadku, skromniej niż mój casual ^^). Inaczej ubieramy się na koncert orkiestry, inaczej na solowy recital. Postaram się Wam to pokrótce wyjaśnić. Często występuję w składzie łódzkiej orkiestry  Symphonix Ensamble . Jest to projekt komercyjny, gramy więc na różne dziwne zlecenia, które niejednokrotnie obejmują również wymagania odnośnie stroju. Czasem mamy być ubrani na czarno, czasem na kolorowo, czasem kobiety mają być w spodniach, a czasem w spódnicach. Zdarzyło nam się również grać w kapeluszach (była to impreza w klimatach Alicji w Krainie Czarów).  Generalnie dresscode orkiestrowy to czarne długie spódnice lub eleganckie spodnie i czarna bluzka u kobiet i czarna marynarka z białą koszulą i czarną mu...

Corpse bride

Obraz
Witajcie! Dzisiaj chciałam poruszyć kolejny aspekt składający się na mój styl. Jest to cały dział kostiumów filmowych oraz inspirowane nimi rekonstrukcje i cosplaye. I wcale nie mam na myśli tylko filmów kostiumowych (choć tam również zdarzają się wielce inspirujące stylizacje), ale również anime, filmy fantasy i s-f oraz kino familijne :) Jednym z autorów filmów z ciekawszymi kostiumami jest... Tim Burton oczywiście :), najczęściej współpracujący z Colleen Atwood ( Sweeney Todd , Alice i in.). Czemu poruszam ten temat? Szukając inspiracji do strojów dla mnie i dla A. na pewną dużą imprezę (o której napiszę na pewno nie raz wprzyszłości), przypomniałam sobie o moim ukochanym filmie "Gnijąca panna młoda", po raz kolejny rozczulając się postacią Emily oraz zachwycając się cosplayami :) W związku z tym, dziś garść inspiracji :) Dla stałych czytelników mojego bloga pewnie jest to już wiadome, ale napiszę dla tych nowszych - mój strój na pewno nie będzie rekonstrukcją film...

studio session for Insomnia Project (part 1)

Obraz
Witajcie! Jakiś czas temu zostałam poproszona o udział w promocyjnej sesji dla zespołu Insomnia Project . Zdjęcia były różne, grupowe, mniej i bardziej obrazobórcze ;) w każdym razie mnie przypadła rola gotki/demonicy :) Zdjęcia grupowe jednak pokażę kiedyindziej, a dzisiaj kilka portretów zrobionych przy okazji by Amadeusz Andrzejewski  (zdjęcia+obróbka). Jestem zachwycona makijażem, ale niestety wizażystka uciekła z miejsca sesji, zanim zdążyłam zapytać ją o namiary :( Zdjęcia w studio mają swoje wady i zalety. Do tych pierwszych należy z pewnością mało miejsca na planie i ciasne światła, które ograniczają swobodę. Jednak niewątpliwą zaletą jest duży stopień reżyserowalności światła i sceny :) Post może mało modowy, ale mam nadziję, że Wam się spodoba. Moje wrażenia po sesji były bowiem bardzo pozytywne - zarówno świetnie się bawiłam, jak i efekty są super. Hi! Some time ago I was asked to participate in a photo shoot for a band  called "Insomnia Project". Various pic...

frozen beauty

Obraz
WItajcie!      Uwielbiam śnieg, zimę. Oraz zimowe rozproszone światło i krótki dzień. Jest po prostu pięknie. I inspirująco. Inspirujący był również park, do którego wybraliśmy się na sesję. Park im. Poniatowskiego w Łodzi generalnie jest przepiękny, ale zimą robi szczególne wrażenie. Duża przestrzeń, wiekowe drzewa - to skłania do zadumy i ... zdjęć :)      A Wy co sądzicie o zimie? Lubicie ją? Lubicie zimowe zdjęcia?      Kilka słów o fotografie: to będzie mam nadzieję, stała współpraca. Amadeusz ma zupełnie inne podejście do zdjęć niż Orchidora. Często poddaje fotografie mocnej obróbce graficznej, ale efekt zazwyczaj jest bardzo ciekawy i pozytywny. I mroczny :) Więc spodziewajcie się większej dawki nastroju i mroku :) Choć oczywiście nie tylko, ponieważ z Orchidorą również zamierzam dalej focić. Hello! I love snow and winter, the diffused light, the shorter daytime. It's beautiful. And inspiring. So was the park, to which...