violet autumn - casual outfit

 
Witajcie!
Za oknem już co prawda śnieg, ale żeby nie zwiększać moich zaległości notkowych, dodaję zdjęcia z sesji zrobionej bodajże na przełomie października i listopada 2015 (czyli stosunkowo niedawno). Była to sesja raczej spontaniczna (w przeciwieństwie do szykowanych wiele dni), strój więc jest raczej normalny, codzienny. 

Hello!
There is winter outside but I decide write note about autumn 2015 photoshot. It was rather spontanous photowalk so my outfit is also rather casual.

 
 

Przy okazji tej notki chciałabym poruszyć pewien istotny temat. Wielu osobom być może wydaje się, że żeby mieć własny oryginalny styl inspirowany na przykład gotykiem i modą wiktoriańską, jak mój, trzeba wydawać nie wiadomo ile pieniędzy i sprowadzać ubrania z zagranicy lub kupować drogie produkty w różnych sklepach, które czasem mimo ceny bywają wątpliwej jakości.
Otóż nie! Potrzeba uzbroić się w pewną dozę cierpliwości i posiadać pewne (bardzo podstawowe) umiejętności przeróbki ubrań/dodatków. Naprawdę ciekawe rzeczy można znaleźć w ciuchlandach, ale warto wybierać te mniejsze, niszowe (a nie sieciówki). Warto również zaglądać do jakiś second-handów podczas wizyt w innych miejscowościach niż mieszkamy (ja na przykład kiedyś wspaniale obłowiłam się w Zamościu, ponieważ nie ma tam praktycznie subkultury gotyckiej!). Trzeba być tylko przygotowanym na to, że nigdy nie wiadomo na co trafimy :) Kluczem do udanych stylizacji są dobre jakościowo tkaniny oraz świetnie dopasowana kolorystyka, dlatego warto zdecydować się na określone kolory garderoby (np. czerń + kilka dodatkowych) i konsekwentnie dokupować w tej gamie ubrania oraz dodatki. Warto ubrania również przerabiać - tu coś doszyć, tu coś zwęzić, tu obciąć rękawy czy wypruć poduszki i ubranie jak nowe!
Niezmiernie ważne są również dodatki, które potrafią "zrobić" cały strój. Jak na przykład okulary przeciwsłoneczne w kolorze dopasowanym do kreacji (na zdjęciu lenonki z allegro, poniżej 10zł). Ja na przykład kupiłam powyższe lenonki łącznie z 7 parami innych, w różnych kolorach. 
Na czym nie warto oszczędzać? Oczywiście na gorsetach :) Chociaż w dzisiejszej notce akurat jest pod ubraniem, więc nie widać cóż tam się kryje. 

 
 
 




photos & edit - Amadeusz Andrzejewski
model, stylist & make up - Fallka

skirt - fallka design
skarf, hat, false lether jacket, jacket, lace shirt and shoes - SWAPs and SH 
violet shirt - SWAP + DIY (lacing on front and back)
googles - allegro.pl
gloves - Solar (gift)

Komentarze

  1. These are amazing! I do miss Autumn, now that winter has settled in and doesn't seem to go away anytime soon. :)

    ▲unknownprettylies.blogspot.com▲

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. So do I! Autumn is so colourfull and sentimental :)

      Usuń
  2. Mi osobiście w głowie się nie mieści, jak można myśleć o tworzeniu gotyckiej garderoby do chodzenia na co dzień z samych ubrań sklepowych. Toż wypłukałabym się z kasy zanim stworzyłabym jeden zestaw. Lumpeksy najlepsze, tylko one pozwalają na oryginalność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale niektórzy tak robią, co można poznać na przykład na Castle Party po powtarzających się strojach i zestawach. Ale to już jest poza gotyckim imperatywem oryginalności wtedy :) Jak być oryginalnym wśród oryginalnych - to jest nie lada wyzwanie!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Corporation Goth

Young Again ;)

Blue witch with her black cat